Niewiarygodne, co uratowało jej wzrok. Kosztowało parę groszy, a lekarze mówią o cudzie!
Historia Nicki Guy: Walka z utratą wzroku
Wyobraź sobie świat, który stopniowo traci barwy, kontury, a w końcu (przynajmniej dla niej) światło. Dla Nicki Guy, mieszkanki Wielkiej Brytanii, ta przerażająca wizja przeistoczyła się w namacalny fakt. Przez długi czas jej egzystencja była zdominowana przez postępującą degradację widzenia dotyczącą prawego oka. Diagnoza brzmiała niczym konstatacja: ciężka hipotonia oka. Mowa o patologii, przy której ciśnienie wewnątrzgałkowe pikuje do tak niskiego poziomu, iż gałka oczna zatraca swój kształt, dosłownie zapadając się do środka. Dla Nicki oznaczało to nie tylko fizyczny ból, lecz przede wszystkim narastającą izolację oraz rozpacz, jaką niesie wespół z mrokiem ślepota.
Diagnoza: Czym jest hipotonia oka?
Hipotonia oka to ekstremalny sprawdzian, z jakim współczesna okulistyka często stawała bezradna. Tradycyjne metody leczenia, w tym skomplikowane operacje chirurgiczne, u pacjentki okazały się bezowocne. Jej oko przeobraziło się w miękką tkankę, a siatkówka pomarszczyła się, co uniemożliwiało jakąkolwiek percepcję obrazu. „Czułam, jak tracę część siebie” – wspominała później podczas rozmów. Każdy kolejny dzień był walką z ciemnością, która zdawała się nie mieć końca. Lekarze z prestiżowego Moorfields Eye Hospital w Londynie wiedzieli, że muszą działać nieszablonowo, jeśli chcą uratować oko swojej podopiecznej przed całkowitym zanikiem.
Nowatorskie zastosowanie substancji HPMC w okulistyce
Przełom nadszedł od najmniej oczekiwanej strony. Zespół specjalistów z londyńskiej placówki, pod przewodnictwem innowacyjnych chirurgów, postanowił wykorzystać substancję, która w okulistyce znana jest od dekad, lecz nigdy wcześniej nie była stosowana w ten sposób. Mowa o HPMC (hydroksypropylometyloceluloza) – gęstym, przezroczystym żelu, który zazwyczaj pełni rolę pomocniczą podczas operacji usunięcia zaćmy, chroniąc delikatne tkanki oka.
Kluczem do sukcesu okazała się prostota i… cena. HPMC jest substancją niezwykle tanią, kosztującą zaledwie kilka funtów za dawkę. Idea była (właściwie) genialna dzięki swojej prostocie: wstrzyknąć ten lepki żel bezpośrednio do komory oka, aby mechanicznie przywrócić mu właściwy kształt i stabilność, działając jak wewnętrzne rusztowanie, którego organizm chorej nie potrafił już sam utrzymać.
Właściwości i koszty leczenia substancją HPMC
Z merytorycznego punktu widzenia, HPMC posiada unikalne właściwości wiskoelastyczne. Oznacza to, że jest na tyle gęsta, by utrzymać ciśnienie wewnątrz gałki, a jednocześnie bezpieczna dla otaczających tkanek. Jeśli chodzi o Brytyjkę, lekarze zdecydowali się na serię precyzyjnych iniekcji. Celem było „napompowanie” gałki ocznej do jej naturalnych rozmiarów, co miało pozwolić siatkówce na ponowne rozprostowanie się i podjęcie pracy. To, co dla wielu brzmiało jak ryzykowny eksperyment, dla Nicki było ostatnią deską ratunku.
Wyniki zabiegu w londyńskim szpitalu okulistycznym
Efekty zabiegu przeszły najśmielsze oczekiwania zarówno lekarzy, jak i samej pacjentki. Już wkrótce po zabiegu ciśnienie w gałce kobiety ustabilizowało się. Jednak prazwdziwy fenomen wydarzył się, gdy zdjęto opatrunki. Nicki Guy, która przygotowała się na życie w mroku, nagle zaczęła dostrzegać kształty, kolory, a w końcu twarze swoich bliskich.
„To było jak przebudzenie z koszmaru” – mówiła ze łzami pod powiekami. Dzięki taniej substancji, która do tej pory była jedynie „asystentem” chirurga, Nicki odzyskała wzrok. Jej opowieść stała się symbolem tego, że medycyna nie zawsze potrzebuje technologii za miliony dolarów, by czynić cuda. Czasami wystarczy głęboka wiedza merytoryczna połączona z odwagą, by spojrzeć na znane metody w zupełnie nowy sposób.
Właśnie patrzę na termometr w Lublinie… -21 stopni, a ta historia o odzyskanym wzroku rozgrzewa bardziej niż herbata.
Znaczenie odkrycia dla przyszłości leczenia hipotonii
Sukces odniesiony przez londyńską placówkę ma ogromne znaczenie dla tysięcy pacjentów na całym świecie cierpiących na hipotonię oka. Wykorzystanie HPMC otwiera drogę do taniego, skutecznue i relatywnie bezpiecznego leczenia schorzenia, które dotychczas prowadziło do nieodwracalnej ślepoty. Dla portalu ckliwe.pl historia Nicki Guy to nie tylko medyczny news – to przypomnienie, że nawet w najgłębszej ciemności tli się iskra nadziei, a nauka, prowadzona z empatią, potrafi tę iskrę zmienić w oślepiający blask odzyskanego życia.